Kontakt

Trzaskowski rujnuje polskie tramwaje

Prezydent Trzaskowski nie wspiera Polski tylko zagraniczne firmy.

– To ważny przetarg dla Warszawy, warszawiaków, ale także szerzej… dla gospodarki całego kraju. Duże zamówienie, które mogłoby spowodować impuls dla szeregu przedsiębiorstw w naszym kraju. 15 lutego, niespełna miesiąc temu, wszedłem do siedziby Tramwajów Warszawskich, aby dokonać analizy dokumentów – rozpoczął poseł Gryglas. – Przetarg należy oceniać z punktu widzenia społecznego i gospodarczego.

Naturalnym jest, że władze samorządowe najczęściej wybierają dostawców ze swoich krajów bądź krajów ościennych. Nie przesądzam jednak tej kwestii – tłumaczył.

Nie bydgoska Pesa, a koreański Hyundai dostarczy nowe tramwaje dla Warszawy. Poinformował o tym prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Dr Witold Potwora, ekonomista komentuje: „Wszystkie rządy na całym świecie umieją wspierać swoje firmy. My tego do nie końca potrafimy”.Prezydent Trzaskowski napisał w piątek na Twitterze: „Mamy to! Przetarg na zakup 213 nowych tramwajów rozstrzygnięty! Nowoczesne, dostępne, niskopodłogowe pojazdy dostarczy Hyundai Rotem Company”.

– Po pierwsze ta firma nie ma doświadczenia, po drugie to będą prototypy, po trzecie to jest bardzo drogi eksperyment, który wynosi prawie 2 mld zł, więc ja nie jestem przekonany, czy warszawiaków, Warszawę stać na tak daleko idące, niesprawdzone technologie – komentuje Jacek Ozdoba, warszawski radny z Prawa i Sprawiedliwości.

Dr Witold Potwora, ekonomista podkreśla, że „wszystkie rządy na całym świecie umieją wspierać swoje firmy”. – My tego do końca nie potrafimy robić – dodaje.

Wycofane wymogi

– Wymogiem wstępnym do przetargu był wymóg dostarczenia 15 sztuk tramwajów w nie więcej niż dwóch umowach handlowych, które miały być zawarte przez danego oferenta. Zamawiamy 213 sztuk, tymczasem oferent ma posiadać doświadczenie w produkcji zaledwie 15 sztuk. To wersja prototypowa, które ktoś mógł rozpocząć, ucząc się je budować – mówił polityk.

Pierwotnie innym wymogiem było, aby oferent prowadził produkcję na terenie Unii Europejskiej bądź na terenie państw, które z Unią Europejską mają podpisane porozumienie o równym traktowaniu przedsiębiorców. Z tego wymogu zrezygnowano… tak jakby celowo otwierając drzwi dla większej ilości przedsiębiorstw, które mogą uczestniczyć w przetargu – wymieniał dalej.

Karta LGBT+

– Zgadzam się ze zdaniem Polskich Lekarzy Katolickich. To deprawacja dzieci. Szczegółowo zapoznałem się z zapisami tej deklaracji. Najbardziej bulwersuje kwestia edukacji. Mówię temu stanowcze nie. Chodzi o to, by wąska grupa osób przejęła wpływ nad edukacją polskich dzieci. To absolutnie niedopuszczalne. Będziemy walczyć o prawa rodziców. Przypominam, że artykuł 48. konstytucji jasno wskazuje, że to rodzice mają prawo do wychowywania własnych dzieci według własnych przekonań – mówił, deklarując walkę z działaniami prezydenta Rafała Trzaskowskiego.

Rafał Trzaskowski skomentował spór wokół przetargu na warszawskie tramwaje:

Oferta firmy Hyundai była podobna, albo nawet lepsza pod względem jakości w stosunku do oferty firmy Pesa – podkreślił we wtorek prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, pytany o odwołanie Pesy od przetargu na tramwaje dla stolicy. Na tym polegają przetargi, że wygrywa lepsza oferta – dodał.

W poniedziałek firma Pesa Bydgoszcz skierowała odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej w sprawie przetargu na dostawę taboru dla Tramwajów Warszawskich. Na początku lutego stołeczny ratusz ogłosił, że zwycięzcą przetargu została firma Hyundai Rotem Company, która zaproponowała za 213 tramwajów cenę 1,825 mld zł netto, a pokonana polska firma Pesa – 2,305 mld zł netto. To, że wygrała firma zagraniczna, a nie polska, wzbudziło wiele kontrowersji.

Zapytany o ten temat Rafał Trzaskowski podkreślił, “na tym polegają przetargi, że wygrywa lepsza oferta”. Jak wskazał, “oferta Hyundaia była tańsza o prawie pół miliarda złotych, a pod kątem warunków technicznych i pod względem jakości w stosunku do oferty Pesy, oferta firmy koreańskiej była bardzo podobna, albo nawet lepsza”.

Prezydent stolicy przypomniał też, że “duża część stołecznych tramwajów, prawie połowa, to tramwaje Pesy”. Zwrócił również uwagę, że w innym stołecznym przetargu – na autobusy, wygrała polska firma. “Przetarg jest po to, żeby wygrał ten, kto składa lepszą ofertę” – podkreślił. “Tak się złożyło, że w kwestii tramwajów lepszą ofertą była oferta firmy Hyundai” – dodał.

Zapytany o odwołanie Pesy Bydgoszcz od wyników przetargu, Trzaskowski powiedział, że “podobno są odwołania; to całkowicie naturalne – można się odwoływać od warunków przetargu”. “Ja jednak chciałbym przypomnieć, że jesteśmy w Unii Europejskiej, w jednolitym rynku. Mało kto wie, że UE ma podpisane umowy o współpracy np. właśnie z Koreą, które traktują Koreę tak, jakby była na jednolitym rynku” – podkreślił Trzaskowski i dodał, “Hyundai sprzedaje swoje produkty w 36 krajach i specjalizuje się m.in. w pojazdach szynowych, więc trudno mi komentować, żeby to (ich zwycięstwo) było czymś dziwnym”.

“Zobaczymy, jak potoczy się to odwołanie” – dodał.

Zamówienie dotyczyło 123 tramwajów (85 dwukierunkowych dł. 33 m, 18 (jednokierunkowych dł. 33 m, 20 jednokierunkowych dł. 24 m), z opcją rozszerzenia dostaw o kolejne 90 tramwajów (po 45 jednokierunkowych i dwukierunkowych dł. 33 m). Tramwaje z zamówienia podstawowego producent ma dostarczyć do końca października 2022 r., w ramach opcji – do końca października 2023 r.

Pesa Bydgoszcz złożyła odwołanie w przetargu na warszawskie tramwaje

Pesa Bydgoszcz skierowała  odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej w sprawie przetargu na dostawę taboru dla Tramwajów Warszawskich.

Informację potwierdził szef PR spółki Maciej Grześkowiak.

“Zdecydowaliśmy się na to przede wszystkim z uwagi na istotność postępowania oraz możliwość kontynuacji współpracy z Tramwajami Warszawskimi. Po analizie dokumentów oraz zapoznaniu się z dostępnymi informacjami postanowiliśmy odnieść się między innymi do elementów formalnych oferty oraz kwestii prawidłowości wyceny, okoliczności dotyczących produkcji, posiadanych zasobów oraz rzetelności oświadczeń w zakresie zapewnienia terminowego wykonania zamówienia przez koreańską firmę” – powiedział na pytanie PAP Grześkowiak.

O rozstrzygnięciu przetargu przez Tramwaje Warszawskie na dostawę tramwajów 8 lutego poinformowały władze stolicy.

Zamówienie dotyczyło 123 tramwajów (85 dwukierunkowych dł. 33 m, 18 (jednokierunkowych dł. 33 m, 20 jednokierunkowych dł. 24 m), z opcją rozszerzenia dostaw o kolejne 90 tramwajów (po 45 jednokierunkowych i dwukierunkowych dł. 33 m). Tramwaje z zamówienia podstawowego producent ma dostarczyć do końca października 2022 r., w ramach opcji – do końca października 2023 r. Zwycięzca przetargu, Hyundai Rotem Company zaproponował za 213 tramwajów cenę 1,825 mld zł netto, a pokonana Pesa – 2,305 mld zł netto.

Na wygraną przetargu przez koreańską firmę i porażkę Pesy zareagowali politycy.

Niezadowolenie z rozstrzygnięcia wyraził wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz, który w środę skierował list otwarty do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

“Z dużym zaskoczeniem przyjąłem podaną przez pana publicznie informację o tym, że przetarg na dostawę 213 tramwajów dla Warszawy wygrała koreańska firma Hyundai Rotem Company. Uważam, że wobec udziału w przetargu bydgoskich zakładów Pesa takie rozstrzygnięcie należy uznać za co najmniej wątpliwe. Nie chodzi wyłącznie o to, że konkurentem firmy koreańskiej był polski producent, lecz o jego ogromne, potwierdzone wcześniejszymi kontraktami, doświadczenie w dostawach nowoczesnego taboru” – napisał m.in. wojewoda.

Bogdanowicz zwrócił uwagę, że Pesa dostarczyła do polskich i europejskich miast pond 680 tramwajów. Zaznaczył też bydgoska fabryka posiada odpowiednie zaplecze techniczne i wysoko wykwalifikowaną kadrę, co zapewnia nie tylko realizację dostaw taboru, ale i jego serwis przez 10 lat.

Sekretarz stanu w KPRM Łukasz Schreiber w piątek na konferencji prasowej powiedział, że w związku z wygraniem przetargu przez Hyundai Rotem Company należy postawić pytania, czy warunki zamówienia zmieniono na wniosek koreańskiej firmy i czy w nim zapewniono minimalny kontent z UE.

“Sprawa jest ważna z bydgoskiego punktu widzenia. Drugi problem to jest pytanie, czy kapitał ma narodowość. Otóż my – mówię o sobie, o naszym ugrupowaniu politycznym – uważamy, że ma. Trzeba sobie zadać konkretne pytanie, czy zmieniono wymagania tzw. SIWZ-u (specyfikacja istotnych warunków zamówienia ) na ten konkretny przetarg na wniosek koreańskiej firmy, a jeżeli tak to dlaczego, z jakich powodów. Pytanie też czy zapewniono minimalny kontent z Unii Europejskiej” – mówił sekretarz stanu w kancelarii premiera.

Schreiber podkreślił, że przez warunek minimalnego kontentu z UE kraje bronią swego rynku głównie przed azjatyckimi produktami. Zaznaczył, że “w poprzednich zamówieniach z Warszawy takie wymagania były zapisane”.

Poseł do Parlamentu Europejskiego Kosma Złotowski w piątek na Twitterze zwrócił uwagę, że Parlament Europejski w rezolucji z 2016 r. ostrzegł, że firmy azjatyckie składają rażąco niskie oferty w europejskich przetargach. Złotowski podkreślił, że w tym kontekście wygrana koreańskiej firmy budzi dodatkowe wątpliwości. Poinformował też, że w tej sprawie złożył interpelację do Komisji Europejskiej.

źródło: TVP, PAP, TV Republika

— Prezydent Trzaskowski zachowuje się jak mały podwórkowe dziecko, a zarost ukrywa pod scenariuszem Dyzma, ukazał scenariusz ten autor książki ‘Kariera Nikodema Dyzmy’ Tadeusz Dołęga-Mostowicz. Stworzyło go życie.

…CDN

Facebook Comments